Powrót do: Rozgrywki
Mimo buńczucznych zapowiedzi, żadnemu z polskich
klubów od 1998 roku nie udało się awansować do tych elitarnych rozgrywek. Winę
za taki stan rzeczy upatrywano w ,,niesprawiedliwym’’ systemie kwalifikacji,
który preferował kluby silne, uznane w Europie, z silnych piłkarsko lig –
kojarząc je w poszczególnych rundach eliminacji z zespołami zdecydowanie
słabszymi, skazywanymi na pożarcie.
W tej grupie niestety zadomowiły się polskie kluby, trafiając w decydującej rundzie eliminacji na takie potęgi jak FC Barcelona (rywal Wisły Kraków), Real Madryt (także Wisły). Mimo, iż w tym 12 letnim okresie banicji, przeciwnikami naszych drużyn były także słabsze kluby, m.in. Szachtar Donieck, Anderlecht Bruksela, Steaua Bukareszt, czy Panathinaikos Ateny, to i tak stanowiły one barierę nie do przebycia dla mistrza Polski, obojętnie czy była nim Wisła Kraków, Legia Warszawa, czy Zagłębie Lubin.
Pozostawała jedynie walka w europejskiej ,,II lidze’’ za jaką uchodził dawny Puchar UEFA, a i tam – z nielicznymi wyjątkami nie mięliśmy zazwyczaj czego szukać. Wszystkie porażki odbijały się negatywnie nie tylko na sposobie postrzegania naszej piłki, lecz i na samym jej poziomie, który z powodzeniem mógłby aspirować do grona dyscyplin amatorskich.
KOMENTARZE:
Brak komentarzy
Co daje gra w pucharach? (2011-04-15)
Piłka nożna na wysokim poziomie
Mimo buńczucznych zapowiedzi, żadnemu z polskich
klubów od 1998 roku nie udało się awansować do tych elitarnych rozgrywek. Winę
za taki stan rzeczy upatrywano w ,,niesprawiedliwym’’ systemie kwalifikacji,
który preferował kluby silne, uznane w Europie, z silnych piłkarsko lig –
kojarząc je w poszczególnych rundach eliminacji z zespołami zdecydowanie
słabszymi, skazywanymi na pożarcie. W tej grupie niestety zadomowiły się polskie kluby, trafiając w decydującej rundzie eliminacji na takie potęgi jak FC Barcelona (rywal Wisły Kraków), Real Madryt (także Wisły). Mimo, iż w tym 12 letnim okresie banicji, przeciwnikami naszych drużyn były także słabsze kluby, m.in. Szachtar Donieck, Anderlecht Bruksela, Steaua Bukareszt, czy Panathinaikos Ateny, to i tak stanowiły one barierę nie do przebycia dla mistrza Polski, obojętnie czy była nim Wisła Kraków, Legia Warszawa, czy Zagłębie Lubin.
Pozostawała jedynie walka w europejskiej ,,II lidze’’ za jaką uchodził dawny Puchar UEFA, a i tam – z nielicznymi wyjątkami nie mięliśmy zazwyczaj czego szukać. Wszystkie porażki odbijały się negatywnie nie tylko na sposobie postrzegania naszej piłki, lecz i na samym jej poziomie, który z powodzeniem mógłby aspirować do grona dyscyplin amatorskich.
KOMENTARZE:
Brak komentarzy
Podobne artykuły:
Futbolowe dno (2011-04-15)Co daje gra w pucharach? (2011-04-15)